whos.amung.us

środa, 7 grudnia 2016

Aresztowano Piniora czyli Przerywamy Wiadomości 4

Autor: Integrator

Aresztowano Józefa Piniora
Z pomocą ruszyli znani i oświeceni, padały przy tym słowa ostre i pezpardonowe, aż nagle nastała cisza. Najpierw okazało się senatora podsłuchiwali koledzy z partii, i za zgodą Prokuratora Generalnego. Poszła też fama, że dowody są aż nazbyt twarde. Na tyle twarde, że sąd zwolnił pana bohatera z aresztu do domu, mając pewność, że ów będąc na wolności śladów nie zatrze. Upada kolejna legenda III RP.

Huskowski
Bardzo ciekawie przy tym zareagował poseł Platformy, były minister cyfryzacji, Stanisław Huskowski. Tu można obejrzeć to przedziwne nagranie: http://vod.pl/programy-onetu/subiektywny-stanislaw-huskowski-online/nvcb9f2. Opowiada bowiem pan Huskowski, że Pinior to jeden z nielicznych byłych posłów europejskich, który wyszedł na tej przygodzie finansowo słabo. Ja wprawdzie nie wiem co pan Pinior robił z pieniędzmi zarobionymi w Unii ale w onetowym tekście o zarobkach europarlamentarzystów czytamy tak: "Sumując wszystkie części poselskiej pensji, ostatecznie do portfela posła PE trafia 17 tys. euro, czyli około 70 tys. zł miesięcznie. Daje to 840 tys. zł rocznie i ponad 4,2 mln zł w ciągu całej kadencji. Dla porównania zwykły poseł w Polsce zarabia około 11 tys. zł miesięcznie, czyli 132 tys. rocznie i 528 tys. w ciągu kadencji." 
Pinior był w Europarlamenie w 2004 roku, potem był senatorem RP, to w sumie 5 milionów, ale za rok 2015 złożył oświadczenie majątkowe w którym ujawnia, że posiada w gotówce 200 tys. złotych, 30 tys euro, dwa domy i dwa kredyty. Nie wiem jak można rozpuścić 5 milionów ale jak widać legenda solidarności  aż tak biedna nie jest, jak chce nam to wmówić Huskowski.

"Coś tam coś tam" Huskowskiego
Skoro poczytałem o portfelu Piniora, to dlaczego by nie o portfelu Huskowskiego. Na końcu załączonego wideo z wyraźnym rumieńcem na twarzy wyjaśnia pan poseł, że on też może być posądzony o płatną protekcję bo przecież pomaga w udzielaniu pozwoleń na budowę. Jeszcze ciekawiej rzecz wygląda w 11 minucie i 30 sekundzie nagrania, gdzie pan Huskowski twierdzi, że skoro w imieniu banków polskich występował by ubezpieczenia bankowe coś tam coś tam (dokładnie tak tłumaczy sprawę) a potem wziął w jednym z banków kredyt na mieszkanie to ktoś może powiedzieć, że on jest skorumpowany. To jest bardzo ciekawe z punktu śledczego wyznanie, bo w żadnym z jego oświadczeń majątkowych (od roku 2011 do 2015 umieszczonych na http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/posel.xsp?id=133) nie ma ani słowa o jakimkolwiek mieszkaniu. To po pierwsze. Po drugie wykazuje dom w budowie, jak w budowie to tym bardziej w nim nie mieszka, a więc znów wraca to pytanie o mieszkanie? Po trzecie, dom który tak wytrwale od lat buduje, w zeznaniach do 2014 roku miał powierzchnię 137m2 o od 2015 roku  już 157m2. Tamten sprzedał, kupił nowy czy tym razem sobie samemu pomógł w "poszerzeniu" pierwotnego pozwolenia na budowę? W końcu 20m2 domu za ponad milion złotych to nie w kij dmuchał. No i na koniec zostaje pytanie o te banki. Huskowski mówi, że on pomagał bankom a potem wziął kredyt. Nie wiem w którym roku dokładnie pomagał, ale najpierw miał kredyty w PKO BP i w Kredyt Banku, a od roku 2015 jest już PKO BP i BZWBK. Aż prosi się sprawdzić kiedy pomagał i na jakich warunkach dostał te kredyty a także na jakich warunkach przeniósł kredyt do drugiego banku? W reszcie chciałbym wiedzieć na czym do cholery, dokładnie polegało to "coś tam coś tam"?