whos.amung.us

niedziela, 8 maja 2016

Matematyka kontra KOD

Autor: Integrator

Platforma Obywatelska przez ostatnie lata dała nam aż nadto powodów by już nigdy więcej nie zawierzyć ludziom spod tego znaku. Ani im, ani podobnym krętaczom, którzy dla zmylenia obywateli najbardziej podatnych na działania dezinformacyjne, umówili się pójść 7 maja we wspólnym marszu przeciwko Polsce. Ze względu właśnie na tych naszych najsłabszych braci, którzy gotowi są połknąć z przekonaniem serwowaną im w ostatnich dniach papkę kłamstw dotyczącą liczby uczestników tego pochodu, postanowiłem napisać ów tekst. Orężem w walce o ich dusze niech nam będzie nauka nieznająca kompromisów - matematyka.

Jak ogłosił Magistrat, w marszu udział wzięło 240 tysięcy ludzi. Przyjmijmy zatem tą wartość jako wyjściową dla naszych obliczeń. No i tą jeszcze, że na metrze kwadratowym podczas takich zgrupowań zmieścić się może 2 osoby. To jest wskaźnik według którego przyjęła zliczać uczestników publicznych zgromadzeń Policja. Podobno inaczej nie dałoby się iść a jeden uczestnik wchodziłby na drugiego. Mając te dwie liczby już na wstępie łatwo wyliczymy, że 240 tysięcy ludzi maszerujących ramię w ramię musiałoby zająć 120 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. 

Jak to ma się do powierzchni ulic którymi maszerowano? By to sprawdzić udajmy się na stronę internetową Urzędu m.st. Warszawy do zakładki Architektura i Planowanie Przestrzenne gdzie na interaktywnej mapie Warszawy możemy zmierzyć długość i szerokość trasy jaką pokonywał w tych dniu KOD. Wcześniej spójrzcie proszę jak wyglądała trasa marszu zgodnie z tym co podano na stronach Newsweek'a:


Dzięki narzędziom dostępnym na wspomnianej wcześniej mapie Biura Architektury i Planowania Przestrzennego możemy zmierzyć, że trasa od pomnika Józefa Piłsudskiego przy Belwederze do Placu Piłsudskiego ma długość około 3420 metrów. To niecałe 3,5 kilometra.



I to by było w sumie wszystko co nam potrzeba. Mając długość trasy marszu KOD zostaje nam już teraz tylko sprawdzić czy 240 tysięcy maszerujących zmieściłoby się na tym odcinku? Organizatorzy marszu, to było bardzo dobitnie podkreślone w liberalnych serwisach informacyjnych, ogłosili z entuzjazmem obecnej już na Placu Piłsudskiego czołówce marszu, że ogon wciąż jest na Placu Trzech Krzyży. To by znaczyło, że te 240 tysięcy ludzi zmieściło się głównie na Nowym Świecie i kawałku Krakowskiego Przedmieścia. Czy to możliwe? 


 
Z pomocą znów przychodzi nam tu mapka Biura Architektury. Poskładajmy też wszystko do kupy, pomnóżmy i podzielmy co trzeba, pododawajmy. 240 tysięcy ludzi, przy założeniu, że dwie osoby przypadają na 1 metr kwadratowy musiałoby zająć 120 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Jeśli czoło marszu sięgnęło Placu Piłsudskiego a ogon był jeszcze na Placu Trzech Krzyży, trzeba nam przyjąć, że kolumna maszerujących szła głównie szerokością 20 metrów, czyli tyle ile pozwala zabudowa Nowego Światu (ta ulica ciągnie się przez prawie całą długość analizowanego odcinka). Z całkiem prostych operacji matematycznych wychodzi wiec nam, że aby ustawić przy sobie 240 tysięcy ludzi w pasie o szerokości 20 metrów, ten ludzki wąż musiałby mieć długość 120000m2/(20mx1m)=6000 metrów, czyli 6 kilometrów.Tymczasem jak już to sprawdziliśmy na początku, długość całej trasy od Belwederu do Placu Piłsudskiego to niecałe 3,5 km. 

Konkluzja? Gdyby w marszu KOD szło 240 tysięcy, kolumna maszerujących rozciągała by się nie tylko do Placu Trzech Krzyży, nawet nie do Belwederu  a do Wilanowa. Można rzecz jasna twierdzić, że KODowcy w trakcie marszu dochodzili i odchodzili choć każdy kto szedł kiedykolwiek w marszu wie, że to jest bzdura. Można próbować tłumaczyć, że Aleje Ujazdowskie są znacznie szersze przez co udało się ostatecznie upchać tych ludzi na krótszym odcinku. Można tylko po co, jeśli na końcu trzeba zmierzyć się z niezmiennym prawami matematyki, których nawet największy krętacz nie obejdzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz