whos.amung.us

piątek, 11 marca 2016

"Skończyły się dni kołatania do waszych serc, do waszych głów".

Autor: Integrator

Po tak długiej nieobecności wypada zacząć od przeprosin, co też czynię na wstępie. Dziękuję jednocześnie za cierpliwość i wytrwałość. To bardzo zaskakujące ale też jakże motywujące gdy po paru tygodniach przerwy, w panelu administracyjnym znajduję informację, że mimo wszystko każdego dnia wciąż zagląda tu stała ilość Czytelników. Jedni zapewne z nadzieją, że w końcu pojawi się nowy tekst, inni by przeczytać stare teksty. Dziękuję Wam za to. 

A teraz słowo tytułem wyjaśnienia. Otóż tak się złożyło, że zostałem zaproszony do wspierania reform w wydaniu nowego rządu. Nie jest to stanowisko specjalnie eksponowane, za to specjalistyczne, dzięki czemu mam wgląd w sprawy ważne na odcinku na który mnie rzucono. I co najważniejsze przygotowuję oceny, które potem brane są pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Ale nie dlatego nie było mnie tu przez ten czas a dlatego, że stan w jakim Platforma Obywatelska pozostawiła instytucję do współtworzenia której mnie zaproszono (dodam, że instytucję o znaczeniu strategicznym) jest katastrofalny. I bynajmniej nie piszę tego bo tak wypada, nie próbuję się też nikomu tym stwierdzeniem podlizać. Jest dokładnie tak jak piszę - to co widzę na co dzień to ruina. Resztówka wyssana z pieniędzy, z majątkiem rozsprzedanym za bezcen. Nieruchomości które zostały przez lata nie były remontowane, nie wykonywano nawet pokontrolnych zaleceń z okresowych przeglądów wymaganych prawem budowlanym nie bacząc na to, że stan techniczny budynków zagraża już nie tylko samej ich konstrukcji co zdrowiu i życiu przebywających w nich ludzi. Przerażające! A wierzcie mi, stan techniczny budynków to najmniejszy problem instytucji w której powierzono mi odpowiednią funkcję. Każdy dzień to mozolna próba w pierwszej kolejności pozbierania poszatkowanej dokumentacji a potem próba odtworzenia aktualnego stanu majątku, obowiązujących umów, w końcu (a może przed wszystkim) zatkania dziesiątek dziur przez które wypływają setki tysięcy a potem miliony złotych. Jeśli kto od tej pory zacznie przekonywać mnie, że za PO nie było tak źle, albo że trzeba zawrócić PiS z objętej drogi to ja za siebie nie ręczę. Wystarczy już tej dziecinady. Za dużo strat, za dużo śladów głupoty i zwykłego złodziejstwa a nadto podłości by próbować tu cokolwiek tłumaczyć. "Skończyły się dni kołatania do waszych serc, do waszych głów". Nie w tym kontekście to słowa tworzono ale akurat to mi od pary dni wciąż w głowie gra. 

No dobrze. W związku z nowymi zadaniami no i ogromem pracy jaka przed nami, zmienić się też musi formuła Tygodnika. Nie mówię, że już tak nigdy nie będzie, ale zwyczajnie nie zawsze dam radę pisać teksty tak długie jak to było do tej pory. Teraz będzie krócej, ale mam nadzieję, że dzięki temu także częściej i częściej będziemy rozmawiali tu o sprawach bieżących. Może to i lepiej, bo sam po sobie widzę, że krótkie oceny sytuacji, czasem pojedyncze myśli łatwiej do mnie trafiają niż kompletne opracowania, na czytanie których mam tyle samo czasu co na te krótkie - czyli niewiele. 

Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie w praniu. Jedno jest pewne, niektórym rzeczom będę się teraz mógł przyglądać z bardzo bliska a jak ja to i zarazem także Wy. No więc zaczynamy po nowemu. Już wkrótce. Zapraszam.

Dziękuję Rodakom zamieszkującym Meksyk. Prawie czterysta odsłon w jeden dzień tylko z tego państwa. No i tym zamieszkującym Hong Kong. Bo wejść z tej strony o ile dobrze pamiętam, jeszcze nie odnotowałem. Raz jeszcze dziękuję i zapraszam.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz