whos.amung.us

czwartek, 14 stycznia 2016

O kłamstwie, kłamstwie i kłamstwie

Autor: Krzysztof Osiejuk (toyah)

Wlaliśmy Niemcom w siatkówkę i pojawiły się reklamy. Na pierwszy ogień poszła przebrana za lekarza pani, która zachęciła nas, żebyśmy naszym dzieciom aplikowali fantastyczny syrop na zatoki. Naprawdę fantastyczny. Dziecko chce iść na basen, ale cierpi z powodu bólu zatok. Jedna łyżeczka i sprawa załatwiona. Można pływać. Ona, nie tylko zresztą jako lekarz, ale również sama matka dwójki dzieci, to wie. Dalej mamy przebranego za lekarza starszego pana, który mówi, że na przerost prostaty najlepsze są tabletki, które on sam stosuje i swoim autorytetem może zaświadczyć, że działają bez zarzutu. Po nim widzimy kolejnego pana w kitlu i stetoskopem na szyi, który poleca tym, którzy mają kłopoty z sercem, by kupili sobie naprawdę dobre tabletki, które nie tylko obniżają ciśnienie, ale też od razu cholesterol. Takie dwa w jednym. On również osobiście może zaświadczyć o ich skuteczności, bo jest lekarzem i się zna. Gdyby ktoś miał wątpliwości, na dole ekranu pojawiają się literki „d” i „r” no i nazwisko. Po kardiologu zjawia się kolejny lekarz i apeluje do tych, którzy mają kłopoty z wątrobą, by kupili sobie najnowocześniejsze tabletki, które mają taką siłę, że po ich zażyciu, każdy z nich będzie mógł żreć wszystko i do woli. Tu też widzimy jego nazwisko poprzedzone odpowiednim tytułem.

Skończyły się reklamy i niemal w tym samym momencie otrzymałem esemesa z następującą informacją: „Usiądź wygodnie w fotelu i weź głęboki oddech. Właśnie wygrałeś 500 tys. złotych. Aby odebrać nagrodę, wyślij SMS-a na numer 60280”. Zanim zdążyłem zareagować, przyszła kolejna wiadomość: „Zdejmuję z Ciebie grzech pokoleń! Klątwę, która blokuje Ciebie i Twoją rodzinę od 8 pokoleń. Muszę jednak wiedzieć, czy masz na sobie srebro. Odpowiedzi TAK/NIE na 72095/2.46”. I tu, niemal w tej samej chwili, otrzymuję kolejnego esemesa: „Jeśli jesteś właścicielem numeru 501454002, czeka na Ciebie nowiutkie czarne BMW. Wyślij SMS-a na numer 60280, a dowiesz się, gdzie możesz odebrać kluczyki”.

Nie pamiętam dokładnie, kiedy się to wszystko zaczęło. Czy jeszcze zanim na ul. Piotra Skargi w Katowicach przed Supersamem pojawili się ludzie z trzema kartami, czy już po tym, jak zostali usunięci przez policję. Wiem natomiast, że cwaniaków z kartami już nie ma, natomiast telewizyjne reklamy to już niemal wyłącznie banki i faceci przebrani za lekarzy. Wiem też, że zniknęli z katowickiego dworca śmierdzący bezdomni i zgięci w pół narkomani, a nawet ostatnio jakby mniej jest salonów gier i sexshopów, natomiast z całą pewnością ów ruch zwiększył się w ofercie esemesowej. I ja to rozumiem. Chodzi o to, by Polska była nie tylko nowocześniejsza, ale też żeby mniej cuchnęła.

Wszyscy od paru tygodni, mamy okazję obserwować, jak z jednej strony wspaniale i z jaką determinacją zwycięskie Prawo i Sprawiedliwość realizuje swoją wyborczą obietnicę, zaprowadzając w publicznej przestrzeni prawo i sprawiedliwość, a z drugiej natomiast, jak Polska stacza się do poziomu Białorusi, czy wręcz Północnej Korei i chyba bez bratniej niemieckiej interwencji się już nie obejdzie. Część z nas ma w tej kwestii swoje zdanie, inni jednak potrzebują medialnego wsparcia. I to dla nich właśnie organizuje się różnego rodzaju badania, sondaże i dyskusje autorytetów. Głównym tematem dzisiejszej debaty wydaje się być dylemat, czy telewizja kłamała, ale właśnie przestała, czy mówiła prawdę ale właśnie zaczęła kłamać. Gdy idzie o mnie, pozostaję neutralny. Jedyne co mnie dziś interesuje, to odpowiedź na pytanie, ilu w zeszłym roku zmarło mężczyzn, którzy zaobserwowali u siebie przerost gruczołu krokowego i zamiast pójść do lekarza i poddać się serii bardzo krepujących badań, zdali się na autorytet telewizyjnych medyków? Ilu zmarło na zawał serca, lecząc nadmiar cholesterolu ziołowymi tabletkami przepisanymi przez pana z reklamy w TVP? Ile z nas zmarło na raka trzustki, bo im w TVP powiedziano, że można pić i się zajadać bez żadnych konsekwencji pod warunkiem zażycia cudownej tabletki? Na razie tylko tyle. Z następnymi pytaniami zgłoszę się ewentualnie później.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz