whos.amung.us

niedziela, 22 listopada 2015

Odpalono projekt "New World Order"!

Autor: Integrator

Przepraszam, że znów o uchodźcach ale taka mnie jeszcze naszła w tym temacie refleksja. Oto wiele osób gdy usłyszy o mitycznym rządzie światowy, a więc bliżej nieokreślonej bo tajemnej grupie ludzi sterujących tym wszystkim co się na tym tu ziemskim padole dzieje, puka się z niedowierzaniem w głowę albo od razu wybucha śmiechem. Tym czasem tu absolutnie nie ma nic śmiesznego. Wystarczy zaledwie przeanalizować zachowania niektórych polityków rangi międzynarodowej a więc tych których słowo cokolwiek znaczy by zrozumieć, że coś jest na rzeczy.

Dobry przykładem dla zobrazowania tego co mi chodzi po głowie może być ostatnie zachowanie Angeli Merkel czy choćby tego dziwnego człowieka nazwiskiem Hollande. Mamy wielką tragedię we Francji, media wprost informują, że zamachowcy dostali się do tego kraju przez Grecję razem z falą uchodźców, czyli mamy czarno na białym do czego doprowadzić może ten cały cyrk z przewożeniem uchodźców z jednego kraju do drugiego, na co kanclerz Niemiec reaguje absolutnym spokojem, żeby nie powiedzieć specyficzną formą ekstrawagancji i uparcie obstaje za kontynuowaniem rozpoczętej operacji. Człowiek myślący w takich sytuacjach zadaje sobie pytanie, skąd to tak i dlaczego, a jedyne co mu przychodzi na myśl to wniosek, że powodem tych działań najwyraźniej nie jest chęć udzielenia pomocy Syryjczykom. Gdyby tak było, gdyby przywódcom mocarstw światowych leżało na sercu dobro tych ludzi, zorganizowali by odpowiednie siły by uporządkować sprawy tam na miejscu i powstrzymać dynamiczny rozwój zła które wypędza ludzi z ich domów. Tak się nie stało i już tylko po tym wiemy, że mocarstwom bardziej zależy na podziale stref wpływu w tym rejonie, przy okazji może na podziale samej Syrii, niż na pokoju. To stwierdzenie w zwyczajnych warunkach załatwiło by sprawę a my moglibyśmy rozejść się do swoich zajęć gdy nie fakt, że zwyczajnie to już było. Najwyraźniej bowiem, choć zagrożony jest spokój w całej Europie ludzie którzy mogliby cośkolwiek zmienić nie tylko nic nie robią to jeszcze uparcie grzebią kijem w mrowisku.

Wracając więc do Angeli Merkel i moich tu rozważań na temat "Wszechrządu". Jeśli szefowa najważniejszego państwa na kontynencie, mając za przykładem Francji dowód śmiertelnego zagrożenia jakie niesie dla Europy relokacja muzułmanów, wciąż uparcie trzyma się tak katastroficznego planu to należy postawić pytanie czyj plan realizuje? Na pewno nie zrodził się on w Niemczech skoro nie działa dla dobra tego narodu, za nic ma też pani kanclerz pokój w Europie skoro uderza w interes unijnej wspólnoty a jej struktur używa jako narzędzi niezbędnych do wykonania mokrej roboty. Przy czym im większą determinację Merkel wykazuje by zrealizować plan który także jej państwo słucha ku samounicestwieniu, tym ja nabieram większej pewności, że to jest robota którą jej zlecono. I naprawdę nie ma to większego znaczenia czy ci którzy właśnie odpalili projekt pod nazwą New World Order nazywają się masonerią, grupą Bilderberga, banksterami czy jeszcze jakoś inaczej. Ważne, że ich cienie widać co raz wyraźniej a poszczególni wykonawcy ich woli co raz mniej kryją się z zadaniami które im powierzono. Dzięki ostatnim wydarzeniom i związanym z nimi comingout'om z równie dużym prawdopodobieństwem jak w przypadku kanclerz Merkel można przyjąć, że wśród najemników "Wszechrządu" jest również taki prezydent Hollande. Który najpierw niemal wypowiedział wojnę światu muzułmańskiemu po czym zrzucił całą winę za ponad setkę zamordowanych współbraci na Francuzów właśnie. Na prawdę trudno jest odepchnąć w takich chwilach przekonanie, że zaraz po swych buńczucznych słowach pan Hollande dostał telefon od "Zarządu" po którym, że tak to ładnie ujmę, przysiadł na dupie. Mam nadzieję, że się mylę, ale na listę płac najwyraźniej wciągnięto także szefa CIA, który nie wiedzieć czemu nagle ogłosił Putina przyjacielem ludzkości i niestrudzonym stróżem wolności. Rozumiecie? Putina, który bez wątpienia maczał palce w inicjowaniu fali uchodźców. No ale temu gestowi akurat się nie dziwię bo jeśli projekt ma być globalny to bez Rosji raczej się nie uda. Na liście najemników pracujących dla Wszechrządu z pewnością muszą być także szefowie globalnych mediów, których zadaniem jest bezwzględne ukrywanie przed nami prawdziwej twarzy i celu tych tak zwanych "uchodźców". A robotę mają naprawdę ciężką. Proszę bardzo, tu jak w pigułce znajdziecie moi Państwo, to czego w wieczornych serwisach informacyjnych nie zobaczycie. 


No dobrze - zapyta kto bardziej dociekliwy - nawet jeśli ów Wszechrząd istnieje, to jaki niby miałaby mieć interes w burzeniu pokoju w Europie? Cóż, przyjdzie mi tedy spokojnie odpowiedzieć - ma ona taki sam interes jaki robili na wojnach ich protoplaści na wszystkich poprzednich zawieruchach. Wojna bowiem to jest proszę Państwa biznes klasy A. To jest dla producentów broni czas tak przemiły jak dla producentów wody mineralnej przedłużający się okres upałów. W zaledwie parę miesięcy można zarobić krocie ale nie bez znaczenia jest też rosnące zadłużenie państw biorących w niej udział. Dzięki papierom dłużnym można jeszcze długo po wojnie doić i pośrednio tymi państwami sterować. Ale zadłużanie państw i handel bronią to nie jedyne korzyści płynące z wojennej zawieruchy. 

Po każdej wojnie, a już musowo po wojnie globalnej, dochodzi do skokowych zmian w każdej niemal dziedzinie ludzkiej aktywności. Także w sferze obyczajowej gdzie zwyczajowo jakiekolwiek zmiany potrzebują dziesiątek lat by mogły stać się powszechnie akceptowalną normą. Wyjątkiem od tej reguły jest czas powojenny. Wraz ze zdziesiątkowanym pokoleniem odchodzą stare zasady a w ich miejsce przychodzą nowe wraz z nowym pokoleniem chcącym odrobić stracony przez wojnę czas, a przez to bardziej otwartym na propozycje łatwego, niezobowiązującego życia. W efekcie zachowania, które przed wojną były źle widziane a nawet uchodziły za gorszące, po wojnie mogą stać się powszechnie akceptowalnymi. Znamy dobrze ten mechanizm z opowieści naszych babć. Jestem właśnie po projekcji filmu "Powstanie Warszawskie" i trudno było mi tam znaleźć mężczyzn bez marynarki, każdy też miał starannie ułożone włosy. Nie zauważyłem, to inny przykład, by rozmowy powstańców (dla tych co nie wiedzą, ten film to cyfrowo poprawione kroniki z Powstania Warszawskiego do których po odczytaniu ruchu warg dodano dialogi) dokraszone były przekleństwami, co w Polsce 2015 jest niemal normą bez względu do jakiej grupy społecznej przyłożymy ucho. Dziś każdy chodzi ubrany jak mu pasuje, o zgrozo! nawet do teatru, że o odesłaniu grzebieni do lamusa nie wspomnę. Piszę oczywiście o sprawach małych, ale dobrze czujemy, że nie o takie zmiany chodzi tym którzy próbują podpalić Europę a zarazem uruchomić potężny katalizator wewnątrzspołecznych zmian. Powszechna akceptacja dla homoseksualizmu, dżender, rozbudzanie seksualnie dzieci na etapie przedszkola a w konsekwencji aborcja na życzenie, to wszystko można wprowadzić za jednym zamachem do kanonu zachowań każdego społeczeństwa. Byle odpowiednio wcześniej dobrze pokaleczonego fizycznie i psychicznie, a tak na prawdę po prostu zmęczonego trudami wojeny. Uwierzcie, są na świecie organizacje, które mają interes w tym by takie zmiany następowały, no i by następowały możliwie szybko. 

Ale wojna to także zmiana stanów właścicielskich na niespotykaną podczas pokoju skalę. Zagrabiany jest majątek milionów zwykłych ludzi ale też nieosiągalne na aukcjach dzieła sztuki, złoża mineralne, w końcu na podstawie powojennych uzgodnień między zwycięzcami przesuwane są granice pomniejszych państwa, rysuje się także nowe strefy wpływów. W rzeczywistości którą dziś mamy, gdzie wszystko zostało już kupione, gdzie z braku laku wymyślono handel dwutlenkiem węgla, możliwość ponownego przetasowania kart jest bardzo kusząca. W końcu kto jak kto, ale ci którzy zapalą lont zrobią to z bardzo bezpiecznej odległości. 

Kończąc zostaje wierzyć, że Polsce pisana jest jednak rola państwa, które oprze się temu złu jakie wyraźnie nadchodzi. Na czele Państwa Polskiego stanęli ludzie, którzy nie tyle widzą co się kroi, bo tą wiedzę ma bez wątpienia tak prezydent Francji jak i kanclerz Merkel, ale są to przede wszystkim ludzie, którzy temu złu chcą i mają odwagę się przeciwstawić. No a nas jako państwo ale i jako naród mogą odpowiednio przygotować na ten wyjątkowy czas.

Irlandia i Norwegia, z tych krajów chyba jeszcze Czytelników nie odnotowałem. Cieszy mnie fakt, że i tam ktoś pochyla się nad zamieszczanymi tu tekstami. Dziękuję i zapraszam regularne. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz