whos.amung.us

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Samolikwidacja Polski? Nowa umowa polsko-niemiecka.

Z tekstem tym autor wędrował od jednej do drugiej redakcji a potem od portalu do portalu ale wszyscy odsyłali go z kwitkiem. To były oczywiście "nasze media", rozumiecie? W końcu trafił do nas a ja tylko żałuję, że to nie stało się ciut wcześniej.
To jest prezent który Platforma Obywatelska przygotowywała nam po cichu przez ostatnie lata i pod którym swój podpis złożył człowiek którego wspólnymi siłami wyrzuciliśmy z Pałacu. Mam nadzieję, że i Platformie Obywatelskie odpowiednio za to podziękujemy w jesiennych wyborach. 

Autor: Waldemar Gruna

Umożliwia samodzielne działanie na terenie Polski niemieckiej policji i służb specjalnych włącznie z tzw. funkcjonariuszami pod przykryciem. Umowa o współpracy służb policyjnych, granicznych i celnych została podpisana przez Min. B. Sienkiewicza w Zgorzelcu dnia 15 maja 2014 r.

Ratyfikował ją Prezydent B. Komorowski w grudniu 2014 roku. Wchodzi w życie w lipcu tego roku. Niemieckie izby Bundestag i Bundesrat także wyraziły zgodę na ratyfikację. Przeciwne było PDS (lewica) a Zieloni wstrzymali się od głosu. W Polsce tylko PiS sprzeciwiał się jej ratyfikacji.

Umowa reguluje zasady współpracy polskich służb ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego z ich niemieckimi odpowiednikami i ma na celu zapobieganie, wykrywanie oraz zwalczanie przestępstw a także (to nowość w dotychczasowych regulacjach polsko – niemieckich tego typu) niektórych wykroczeń. Reguluje także ściganie sprawców tych przestępstw i wykroczeń z możliwością samodzielnych działań także niemieckiej policji i służb specjalnych w Polsce, także przez tzw. „funkcjonariuszy pod przykryciem”. Oczywiście możliwość samodzielnych działań polskich policjantów wobec niemieckich przestępców istnieje także w tych regulacjach, jednakże dotychczasowa kilkuletnia praktyka policyjnych patroli polsko - niemieckich na pograniczu pokazuje, że nie będzie możliwe w praktyce samodzielne ściganie przez polskich policjantów przestępców z Niemiec na ich terenie a sytuacja odwrotna czyli samodzielne ściganie i aresztowanie przez niemiecką policję i służby specjalne obywateli polskich w Polsce może być często praktykowane. Szczególnie w przypadkach określonych art. 20 tej nowej ustawy, który brzmi „Operacja pod przykryciem”.

Ustalenia dotyczące tej nowej umowy rozpoczęto w 2010 roku i trwały one do września 2014 roku. W grudniu 2014 roku Sejm i Senat większością głosów PO ze sprzeciwem PiS wyraziły zgodę na ratyfikację tej umowy przez Prezydenta RP, której dokonał B.Komorowski w końcu grudnia 2014 roku. Poseł B. Rzońca z PiS powiedział na posiedzeniu Sejmu w dniu 4 grudnia 2014 roku, między innymi: „Niestety mamy obawy, że zapis o wspólnych patrolach właściwych organów stawia patrole polskie w gorszej sytuacji ze względu na doświadczenie, sprzęt i wyposażenie. Potrzebna jest też informacja, czy środki, które będą do użycia przez służby, będą zgodne z prawem danej strony narodowej. Chodzi nam też o to, czy nie dałoby się zrobić wykazu tego sprzętu, który byłby dopuszczony do użycia przez obie strony narodowe. Jesteśmy pewni, że taki wykaz powinien znaleźć się w umowie. Słabo opisane zostały zabezpieczenia przed wjazdem na stronę polską funkcjonariuszy niemieckich w razie tzw. przypadków niecierpiących zwłoki. Nasze obawy budzi kwestia ochrony danych osobowych. Jest pytanie: Czy kontrola nad przekazywaniem danych osobowych i w ogóle informacji będzie bezpieczna? Zastrzeżenia budzi też zapis o środkach kamuflujących, uniemożliwiających identyfikację funkcjonariuszy oraz środków, którymi posługiwać się oni będą. Rodzi się pytanie: Dlaczego nie ma wykazu środków kamuflujących, dlaczego nie ma list i definicji tych środków? Może to budzić podejrzenie o, powiedzmy, nieuzasadnioną potrzebę penetracji polskich obszarów przygranicznych za pomocą tych środków”. Umowa nie dotyczy tylko i wyłącznie obszarów przygranicznych ale także obszaru całej Polski bo w zapisach o tzw. pościgu transgranicznym, nie określa się liczby kilometrów jakie ma taki pościg za tzw.”polskim złodziejem” zawierać. Musi być on kontynuowany w głąb każdego z krajów szczególnie w nieokreślonych „przypadkach niecierpiących zwłoki” i nie może zatrzymany być po kilkudziesięciu kilometrach.
     
Sprawą tej umowy zajmowałem się od końca 2010 roku , od czasu gdy przysłuchiwałem się spotkaniu ministrów Millera i de Maiziere w Zgorzelcu, które przygotowywało grunt pod szybkie wprowadzenie tych uregulowań. Strona niemiecka przez 4 lata naciskała na wprowadzenie tych zmian, ze względu na, jak to określały niemieckie media „znaczący wzrost przestępczości w Saksonii i Brandenburgii”. Szczególnie wskazywano w mediach przygranicznych na tzw. „polskich złodziei”. Gdy we wrześniu 2014 roku zapytałem Wydział Prasowy MSW o tę umowę otrzymałem poniższe odpowiedzi.

1. Czy tłumaczona ona była z polskiego na niemiecki czy z niemieckiego na polski?
MSW: Umowa, zgodnie z przyjętymi zasadami, była negocjowana i spisywana w obydwu językach jednocześnie. Podczas rozmów i porównywania językowego uwzględniano terminologię przyjętą w każdym z porządków prawnych.

2. Czy w jej zakres wchodzą działania operacyjne policjantów niemieckich samodzielnie w Polsce i polskich samodzielnie w Niemczech?
MSW: Wykonywanie poszczególnych operacji, opisanych w Rozdziale IV Umowy, wymaga zasadniczo zgody właściwego organu państwa przyjmującego, chyba że ze szczególnie pilnych powodów nie jest możliwe uprzednie wystąpienie z odpowiednim wnioskiem.

3. Czy w jej zakresie jest działanie operacyjne funkcjonariuszy polskiej i niemieckiej policji w cywilu oraz tych działających "pod przykryciem"?
MSW: Zasady prowadzenia operacji pod przykryciem zostały opisane w art. 20 Umowy.

4. Czy przeprowadzono badania socjologiczne na terenie obszaru pogranicza polsko-niemieckiego tak w Niemczech jak i w Polsce dotyczące działania funkcjonariuszy obcej policji na danym terenie? Jak tak to proszę o informację kto te badania przeprowadzał i gdzie zostały one opublikowane.
MSW:  Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie zlecało takich badań. Zgodnie z polską procedurą przygotowywania umów międzynarodowych nie podlegają one konsultacjom społecznym.

5. Czy istnieją wykładnie prawne o zgodności tej umowy z niemiecką  oraz polską Konstytucją? Proszę o takie wykładnie prawne.
MSW: O zgodność postanowień Umowy z Konstytucją dbano na etapie przygotowywania polskiej propozycji tekstu Umowy oraz instrukcji negocjacyjnej, a także podczas negocjacji. Zgodność Umowy z Konstytucją była również badana podczas uzgodnień międzyresortowych wynegocjowanego projektu Umowy przed jej podpisaniem. Nie ma praktyki pisemnego stwierdzania, że projekt umowy międzynarodowej jest zgodny z Konstytucją RP. Stwierdza się ewentualnie jego niezgodność. W przypadku Umowy z RFN nie stwierdzono niezgodności, więc oznacza to, że jest zgodny.

6.Jakiego obszaru dotyczy umowa. Czy tylko tzw. pasa przygranicznego?
MSW: Umowa dotyczy obszarów właściwości miejscowej organów wymienionych w art. 2. Organy o charakterze ogólnokrajowym mogą współpracować w sprawach dotyczących całego kraju. W przypadku organów przygranicznych ich współpraca ogranicza się do obszaru ich właściwości (np. Komendant Nadodrzańskiego Oddziału SG jest właściwy dla województw lubuskiego, wielkopolskiego i dolnośląskiego).

7.Czy społeczeństwo obszarów przygranicznych poinformowane będzie o regulacjach związanych z tą umową szczególnie w przypadku ścigania na terenie Polski przez niemieckich policjantów wykroczeń popełnionych na terenie Niemiec?
MSW: Na chwilę obecną nie zdefiniowano potrzeby realizowania niezależnego programu informacyjnego związanego wyłącznie z pracami nad wejściem w życie nowej umowy o współpracy służb policyjnych, granicznych i celnych.

Bezpośrednie rozmowy telefoniczne z wydziałem, gdy prosiłem o dodatkowe, bardziej szczegółowe informacje, prowadzone były przez pracownika tego wydziału w sposób  niechętny. Od tego czasu prosiłem wszystkie ogólnopolskie media tak rządowe jak i opozycyjne o zajęcie się tym tematem. Poza lokalnymi „Nowinami Jeleniogórskimi” żadne z mediów nie podjęło tej sprawy na swoich łamach. Po tekście jaki ukazał się w „Nowinach Jeleniogórskich” czy moich artykułach z 2010 roku i 2014 roku opisujących tę umowę spotkałem się z opiniami, że podpisanie przez Min. B. Sienkiewicza i ratyfikowanie przez Prezydenta B. Komorowskiego tych regulacji prawnych jest pewną formą „Samolikwidacji Polski” poprzez wprowadzanie do polskiego systemu prawnego przepisów umożliwiających samodzielne działania obcych służb specjalnych przeciwko obywatelom polskim podejrzanym o dokonanie przestępstw czy wykroczeń. Słowo „podejrzanym” jest określeniem niezmiernie ważnym. Niestety praktyka działania niemieckiej policji wobec Polaków w Niemczech (brutalność i niekulturalne zachowanie)  ukazuje możliwość traktowania obywateli polskich przez niemiecką policję i służby specjalne w Polsce w sposób podobny do tego jaki znamy z  Niemiec. Tam niestety nie  jesteśmy „podejrzani” tylko traktuje się nas często jak przestępców. Media i dziennikarze, tak w Polsce jak i w Niemczech, nie chcą „psuć” jak to określają „bardzo dobrych relacji polsko-niemieckich” i nie poruszają trudnej tematyki. A ta tematyka jest ważnym elementem tych relacji, o które należy dbać ,dyskutując także o trudnych sprawach takich jak ta nowa umowa, a nie unikając ich. Chowanie głowy w piasek i brak walki o swoje interesy relacjach międzynarodowych  to prosta droga do „Samolikwidacji Polski”.

2 komentarze:

  1. Poza tym nic wam nie dolega, jestescie zdrowi i bez problemow :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lecz się sam volksdeutsche'u.

      Usuń