whos.amung.us

niedziela, 3 maja 2015

Święto Flagi czyli grilluj, grilluj, nie pytaj, nie pytaj!

Autor: Eska

Flaga - nie chorągiew, nie sztandar, nawet nie biało czerwona, czyli polska.

Flaga - jakaś tam, trzeba było zapchać dziurę miedzy świętem komunistów i świętem masonów - to zrobili Dzień Flagi i wielką majówkę na grillowanie. Pewnie dlatego wszyscy świątecznie machają banderą morskich cywilnych jednostek pływających, hej – ahoj, tam na grillu!

Cywilna bandera stała się po prostu odmianą flagi - co się dziwić, skoro nie ma już prawie jednostek pływających pod tą banderą. Kogo obchodzą jakieś tam stare historie, jak choćby polskie statki w konwojach II wojny i chwała tej, cywilnej bandery, nie tylko wojennej....

Kogo to obchodzi...

Kogo obchodzi, że pierwotnie czerwień polskiej flagi była karmazynem, kolorem królów, bywała amarantem (amaranty zapięte po szyją, o Boże mój, jak to polscy ułani się biją), a teraz jest cynobrowa, czyli taka bardziej pomarańczowa - skąd ten kolor? Ano to, ni mniej ni więcej, tylko kolor flagi sowieckiej, tej z sierpem i młotem, taka prawda. Pierwotnie  widać było wyraźną różnicę, potem, niepostrzeżenie, polska flaga zabarwiła się od sowieckiej i tak już zostało. Oficjalnie to ogłoszono w 2004 roku przez rząd SLD przed przystąpieniem do UE, komuchy zostawiły nam pamiątkę – co byśmy nie zapomnieli, skąd nasz ród.


Ale wróćmy do 1 Maja i do tej sowieckiej czerwieni – to też zwykła kradzież i przeróbka. Wszak pierwotnie było to święto pracy, wprowadzone przez socjalistyczną Międzynarodówkę w roku 1890 na pamiątkę masakry w trakcie protestów robotniczych w roku 1886 w Chicago. Robotnikom chodziło o ośmiogodzinny dzień pracy, a o Sowietach nikomu się nawet wtedy nie śniło . Czerwony sztandar robotniczy XIX wieku to kolor krwi, a nie jakiś tam cynober.

Dzisiaj nam zostało kościelne święto św. Józefa Robotnika, wprowadzone w 1955 roku, chyba na złość Sowietom. A o zabitych robotnikach, którzy walczyli o ludzkie warunki pracy – nikt już nie pamięta. I o czerwonych od krwi koszulach i innych pokrwawionych szmatach niesionych jako sztandary.

A Trzeci Maja? Wiwat maj, Trzeci Maj! Piękna ustawa zasadnicza, wprowadzona bezprawnie i będąca pretekstem do buntów, Targowicy i rozbiorów. Pierwsza polska konstytucja!

Bzdura do kwadratu – pierwszą polską konstytucją były Statuty króla Kazimierza Wielkiego, wprowadzające demokracje szlachecką jako ustrój I Rzeczpospolitej. Wystarczy porównać te statuty, konstytucję amerykańską i konstytucję z 3 maja, żeby wiedzieć, dlaczego I RP przetrwała wieki, USA są mocarstwem, a Polska po Konstytucji 3 Maja padła prawie natychmiast. Widział ktoś taką analizę? Panowie historycy może pomogą, bo ja, prosty inżynier, nie słyszałam.

A trzeciego maja to święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski – ustanowione dla całej Polski przez Benedykta XV w 1920 roku, na pamiątkę ślubów lwowskich króla Jana Kazimierza, który podczas potopu szwedzkiego powierzył Polskę opiece Matki Bożej. Pierwotnie było to święto (od 1909 roku) tylko dla diecezji lwowskiej i przemyskiej, obchodzone – kiedy? – ano 2 maja właśnie! Dopiero w 1924 roku przeniesiono je na 3 maja i połączono /wg Wiki/ z pamiątką konstytucji, od 1925 roku obchodzone we wszystkich diecezjach. Połączono czy przykryto?

Czyli, jak widać z powyższego – wszystko to  groch z kapustą czyli świadomie kształtowana historia polityczna, zawsze w czyimś interesie.

A jak było naprawdę?  Demonstracje w Chicago zaczęły się 1 maja, ale ofiary padły 3 maja. A król Jan Kazimierz ślubował we Lwowie w roku 1656 dokładnie 1 kwietnia.  I tylko tę nieszczęsną, przegadaną i niemożliwą w owym czasie do realizacji konstytucję uchwalono rzeczywiście 3 maja.... :)

PS. Trzeciego maja 1921 roku wybuchło III Powstanie Śląskie, w wyniku którego Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa na Górnym Śląsku podjęła 12 października 1921 decyzję o korzystniejszym dla Polski podziale Górnego Śląska. Ostatecznie Komisja zaleciła korzystne dla Polski rozwiązanie w sprawie Górnego Śląska, według którego obszar przyznany Polsce powiększony został do ok. 1/3 spornego terytorium. Polsce przypadło 50% hutnictwa i 76% kopalń węgla. Rada Ambasadorów zaakceptowała tę decyzję 20 października 1921. Miało to ogromne znaczenie dla gospodarczego bytu II Rzeczypospolitej. Cel powstania został w dużej mierze osiągnięty /za Wiki/ ...Pamięta ktoś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz