whos.amung.us

niedziela, 4 stycznia 2015

Ten kurdupel Kaczyński

Autor: Integrator 
To nie jest temat nowy. Wręcz przeciwnie bo porządne już wyklepany, najwyraźniej jednak wciąż nie na tyle by go co jakiś czas nie reanimować, ponownie wykorzystać a potem cisnąć w kąt by tam znów czekał swego. Jest jak procedura wprowadzana od nowa i od nowa, w dodatku wyłącznie ze względu na jednego człowieka by pokazać jak bardzo nie wart jest naszej uwagi. Zauważcie jak to działa. Ilekroć podli ludzie wystrzelą w niego salwy pełne kłamstw i nienawiści, w przerwie ładowania kolejnych, zaraz rzucają temat wzrostu a w tle to ohydne słowo „kurdupel”.  Chyba nie musze pisać o kogo tu chodzi?
Traf chciał, że czytając w sieci jakiś tekst o Tusku znalazłem zdjęcie w którym słońce Peru i prezydent Europy, stał przy Kaczyńskim a w swej wysokości górował nad nim o jakieś pół głowy. To nie jest pierwszy raz kiedy ja takie ujęcie znajduję, za to pierwszy raz pojawiła się myśl, żeby w końcu sprawdzić jak z tym wzrostem mają się sprawy u reszty polityków? Ale tak w pełnym wachlarzu, od lewa do prawa, i proszę bardzo, okazało się, że wcale nie jest z tym lepiej. To znaczy jest lepiej, ale o zaledwie parę nędznych centymetrów co pokazuje jak perfidnych sztuczek imają się ludzie walczący z Kaczyńskimi. Piszę w liczbie mnogiej bo wszystko przecież zaczęło się gdy jeszcze żył Prezydent.
Spójrzcie proszę jak rzecz wygląda na papierze a potem jeszcze trochę pogadamy. Zwrot „na papierze” jest tu słowem kluczowym bo jak we wszystkim tak i w tej materii dokonano stosownych „korekt”, ale o tym jak mówię, będzie potem. A zatem, polskich polityków, tych bardziej znanych, można od najniższego do najwyższego ustawić w takiej kolejności:
Michał Boni   160 cm
Leszek Miller   162 cm
Jarosław Kaczyński   167 cm
Marek Borowski   168 cm
Andrzej Lepper   170- 171 cm
Lech Wałęsa   169 cm
Aleksander Kwaśniewski   169-170 cm
Bronisław Komorowski   174 cm
Donald Tusk   174 cm
Radosław Sikorski   180-181 cm
Zbigniew Ziobro   174 cm
Włodzimierz Cimoszewicz   176 cm
Jarosław Gowin   185 cm
Roman Giertych   196 cm
 
Macie więc jak na dłoni pierwszą odsłonę manipulacji dokonanej w tej materii. Po naszej scenie politycznej chodzą owszem ludzie wysocy, ale biegają też sobie ludziki mniejsze od Kaczyńskiego, równe i niewiele od niego wyższe. Ba, nawet ci powszechnie uważani za wysokich, jak Tusk czy Komorowski, mogą się pochwalić wzrostem właściwym bardziej dla kobiet. Tym czasem cała dyskusja została z premedytacją sprowadza do jednego człowieka i słowa „kartofel”. A to jeszcze nie koniec. Zanim jednak o tym, spójrzcie jeszcze jak to wygląda w przypadku wybranych, byłych i obecnych polityków z innych krajów:
Dmitrij Miedwiediew  162 cm do 166 cm
Wladimir Putin 167 -170 cm
Nicolas Sarkozy  165-169 cm
Silvio Berlusconi  164 -171 cm
Józef  Stalin 162-164 cm
Nikita Chruszczow 160 – 166 cm
Leonid Breżniew 176 cm
Michaił  Gorbaczow 175 cm
Borys Jelcyn  188 cm
Tony Blair 183 cm
Barack Obama 187 cm
G. W. Bush  182 cm
Bill  Clinton 188 cm
Na tym tle wzrost Kaczyńskiego nie jest, jak chcą nam wmówić media, anomalią. Przy  tym nigdy nie słyszałem by któryś z naszych dziennikarzy mówił o Putinie „kurdupel” albo o Sarkozym, że przyjeżdża „karzeł”, ani by jakiekolwiek spotkanie europejskich przywódców określono w naszych mediach zjazdem „kartofli”.  I choć zaledwie to jedno zestawienie w całej krasie pokazuje perfidię z jaką dokonano odpowiedniego zabiegu propagandowego na naszym społeczeństwie, to jak wcześniej wspomniałem nie jest to jeszcze koniec opowieści. Idąc dalej tym śladem, a wiedząc już, że mam do czynienia z kolejnym kłamstwem i zwykłymi szulerami, zacząłem weryfikować te centymetry sam i na tyle ile pozwala Internet, i okazuje się, że na tym odcinku prowadzi się także odpowiednią robotę. Nazwijmy ją - zabezpieczającą.
 
Oto czytając zapis jednej z dyskusji jaka wywiązała się pod tematem poświęconym wzrostowi polityków, znalazłem wpis osoby używającej pseudonimu „hello”, następującej treści, cytuję: „jak Tusk ma 174, to ja musze miec 172, a mam tylko 167- stalam obok niego w autobusie pare lat temu i NA PEWNO DO 174 to mu DALEKO!!!!!!”. Wynika z niego, że Tusk może mieć góra 169, no niech będzie 170 cm wzrostu, w żadnym razie 174. To jest oczywiście odczucie indywidualne pasażerki jak rozumiem trójmiejskiej komunikacji ale już pobieżny przegląd działu grafika w wyszukiwarce Google po wpisaniu hasła „Komorowski Tusk” wydaje się potwierdzać jej oburzenie. Tam jest cała masa zdjęć, na których Tusk jest wyraźniej o te 4 cm niższy. Ewidentnie nie dysponuje przypisywanymi mu 174 cm wzrostu, w które Matka Przyroda wyposażyła Bronisława Komorowskiego. Proszę spojrzeć.



Gwoli ścisłości znalazłem w sieci także zdjęcia na których Tusk jest równy Komorowskiemu, ale to są pojedyncze ujęcia i wskazują raczej na takie zgranie się obu panów, że Tusk włożył buty o wyższym obcasie, Komorowski o niższym, jak poniżej. Innego wyjaśnienia nie widzę, choć i tu akurat Komorowski wydaje się być pochylony.
 
 

Żeby znaleźć ostateczne potwierdzenie dla demaskatorskiego wpisy internautki „hello” wyguglowałem dla odmiany hasło „Tusk Kwaśniewski” i wychodzi na to, że do Tuska (no proszę, co za traf) bardzo pasuje 170 cm Kwaśniewskiego. Czy nie tak?
 
 
 
Po co ja to piszę? Z dwóch powodów. Po pierwsze byście nie mieli wątpliwości, że gra o wasze głosy, a jestem pewien i że o wasze dusze, rozgrywa się na każdym, nawet z pozoru najmniej ważkim odcinku. Piszę to abyście mieli to na uwadze, ilekroć włączacie telewizory, że nie o przekazanie Wam prawdy tam idzie. Wy być może tego nie rozumiecie, a może nawet nie chcecie rozumieć i w geście obrony przed wejściem w taki stan świadomości przyjmiecie to co piszę raczej za banał i niekorzystny układ promieni słonecznych lub kątów przyłożenia obiektywów niż celowe działanie ludzi od wizerunku. Ale wierzcie mi, oni nie próżnują i zrobią co trzeba by wykonać zlecone im zadanie. Wyższe obcasy, ujęcia od dołu ("perspektywa żaby") tudzież robienie zdjęć w taki sposób by osobę, którą chcemy „wywyższyć” sfotografować gdy jest o krok przed pozostałymi. Technik manipulacji obrazem jest cała masa a czy Wy zechcecie to przyjąć czy trzyma się tego nienawistnego "Kaczor kurdupel" to już wasza rzecz. W sumie to też jakiś dar, wszak nie wszystkim jest dana łaska niewiedzy.
 
Po drugie, piszę Wam to po to byście zrozumieli, że przeciwko Kaczyńskiemu i PiSowi prowadzi się wielopoziomową grę. I jeśli ja tą formację od pewnego czasu bezwzględnie punktuję, to nie dlatego, że ja mszczę się sam nie bardzo wiedząc za co, bo ja do tej partii nie należałem, ale dlatego, że mam pełną świadomość, że przy takim składzie grupy trzymającej tam władzę i tak nieudolnym nią zarzadzaniu, partia ta nie ma żadnych, ale to żadnych szans na zwycięstwo. Wątpię też, że tam w ogóle są jeszcze ludzie, którzy w to zwycięstwo szczerze wierzą.
 ---
Na koniec, co by najważniejsze zostało Wam w głowach, załączam trzy przykłady efektownych zabiegów speców od wizerunku. Zaiste, dobra robota. 
 

Miedwiediewa, wzrost około 162cm w specjalnym ujęciu z Barakiem Obamą, wzrost 187 cm. Prawda, że wydaje się niewiele niższy?
 

Miedwiediew z Putinem. Putin wydaje się niższy, choć de facto jest wyższy od Miedwiediewa.
 

No i bardzo znane ujęcie Sarkozego pędzącego w butach na 3 centymetrowych obcasach.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz