whos.amung.us

wtorek, 11 listopada 2014

To się już rozlało i idzie po was!

Autor: Integrator
W tym roku nie byłem na Marszu Niepodległości. Pierwszy raz. Jeszcze wczoraj kładłem się z zamiarem udania się tam gdzie trzeba i jak zawsze w grupie Gazety Polskiej a gdy dziś rano wstałem wiedziałem już, że tym razem mnie tam nie będzie. Czasami tak bywa. Oglądałem dla odmiany pierwszy raz transmisję w telewizji. To też jakieś tam doświadczenie.
Wiem, że pisząc tekst należy używać słów możliwie ugłaskanych, zwłaszcza, że jak wiemy te właśnie są szczególnie nieulotne i na zawsze w świecie cyfrowym pozostaną. Ale czasami zwyczajnie się nie da i trzeba to z siebie wyrzucić najprościej jak się da. Co bardziej wyczulonych czytelników przepraszam i obiecuję pisać jak należy, ale łatwo nie jest. Tego jest zwyczajnie za dużo. Za dużo zepsucia, obłudy, tego kłamstwa i udawanego patriotyzmu podczas gdy wszyscy wiemy w jak głębokiej dupie oni nasze polskie wartości trzymają. I jak tylko czekają by po powrocie do domu wziąć prysznic i zmyć z siebie najmniejszy ślad tego w czym przed chwilą brali udział.
Widzę więc Komorowskiego jak czyta z kartki o wolnej Polsce, o Piłsudskim, o Janie Pawle II i Duchu Świętym i jak bezwstydnie tym wszystkim sobie twarz wyciera. A przecież gdyby Naczelnik żył, wszyscy to czujemy, to by go o chlebie i wodzie w Berezie Kartuskiej trzymał. Pana Namiestnika. I cały rząd, za zdradę, choć za to inna kara w tamtym czasie była. Obok niego sunie, jak ją nazywa moja babcia, Mazepa. Mówią nam, że to Pierwsza Dama. Damą to mogła być jeszcze Maria Kaczyńska ze swą gracją i dobrodusznością. Nawet jeśli naiwną. Ale dla nich była obciachem, bo mężowi na drogę kanapki robiła. Teraz jest za to pięknie, teraz jest kobieco i reprezentacyjnie. Nie, Pierwszej Damy nie ma. I nie ma Janusza Zakrzeńskiego a tak pięknie grał Piłsudskiego. Teraz jest Olbrychski. On gra Piłsudskiego a Komorowski prezydenta. Jaki aktor, taka Polska. Jak trudno siedzieć samemu i patrzeć na ten korowód przebierańców.
W końcu marsz Narodowców. Tak naprawdę przecież tylko na to czekamy. My by cieszyć oko, cała reszta by pluć jadem. I dostali co chcieli. Tylko w Wiadomościach pokazano, jak bandyci uderzyli na służby porządkowe Narodowców. Jak prowokowali do bójki, by można było całą winę zrzucić na organizatorów. Wciąż tak bardzo żałuję, że rok temu nie miałem kamery w samochodzie. Jechałem na Marsz i na Emili Plater zatrzymało nas kilkudziesięciu bandytów. Szli w poprzek ulicy, niektórzy w kominiarkach, część trzymała kostkę brukową w dłoniach. A za nimi szła policja. Kaski nieśli w dłoniach, rozluźnieni. Gdybym tylko miał wtedy kamerę już nikt by nie wątpił kto organizuje nam corocznie tak gorące święto. A potem szliśmy aleją Szucha i ktoś w kapturze wszedł pomiędzy nas by zaczepiać policję. Odsunęliśmy się od niego a cała kolumna zaczęła krzyczeć „prowokacja, prowokacja!”. Uciekł. Prosto między stojących na chodniku policjantów. Ukrył się za nimi. Z pewnością podobni byli pośród Narodowców, ale tam krew bardziej gorąca więc udało się. Rozpoczęła się pod pomnikiem Dmowskiego regularna bitwa. Prowokacja - zapamiętajcie to słowo. Będzie nie raz używane by próbować zgnieść to co się odradza. Zgnieść w zarodku to co bezkompromisowe z czym nie da się im ugadać i zrobić powtórki z Okrągłego Stołu.
Na szczęście tym razem jest TvTrwam na multiplekscie. Zobaczyłem tam prawdziwe tysiące Polaków którzy dość mają skundlonej Polski. Przełączałem raz na TvTrwam raz na TVPInfo. Tu ze sceny pod Narodowym przemawia kombatant, a w Info leją się bandyci z policją. W Trwam koniec marszu i ostatnie przemówienie organizatora a w Info prowadzący w rozmowie telefonicznej pyta go kto was zatrzymał na rondzie? Zawisza tłumaczy jak z tym zatrzymaniem było gdy jeszcze szli a kamera pokazuje bandytów zatrzymanych przez policję, dających im odpór. Manipulacja? Tak, ale nie udana bo oglądałem Trwam. Rzeczywistość alternatywną. A Ty oglądałeś? A może tylko ponarzekasz sobie na media głównego ścieku a potem i tak je oglądasz?
I najpiękniejszy moment jak na scenę wszedł młody chłopak z Łodzi. Kibic, szef straży porządkowej marszu Narodowców. Nie po to tu przyjechaliśmy by się bić z policją, krzyczy.  Wzywam ćwierćinteligentów i zwykłych durniów, którzy właśnie rzucają brukiem w policję by zrobili sobie własny pochód. I jeszcze krótki występ kandydata Narodowców na prezydenta miasta Lublina: „Gdy my mówimy o Polsce mówimy" „Bóg, Honor i Ojczyna”, oni: „Chuj, dupa i kamieni kupa””. Głosowałeś na nich? Znów idziesz? Jeszcze ci mało?
„Fakty” TVN. Tu też już linia ataku gotowa. Prowadząca zaczyna od zniszczonych znaków i przystanków, dodając, że oszczędzono Stadion Narodowy. Prymitywne i nieudolne. Nie rozumie, że gdyby celem był Stadion przy setkach tysięcy biorących udziału w pochodzie nie zostałoby po nim nawet śladu. No i te liczby. Tak im się stale zmieniają. Co raz mniej uczestników marszu, za to „kiboli” już parę setek. Z policją nie lepiej. Jeden ranny ale „niewykluczone, że ta liczba się zwiększy”. Pewnie tak. Pewnie jutro ogłoszą, że było dwóch zabitych i kilkudziesięciu rannych.  Jak dobrze, że jest Trwam. Choć właśnie wlepiono im karę, pięćdziesiąt tysięcy złotych bo dopatrzono się, że zachęca by niszczyć tęczę. Dziś pilnowało jej kilka radiowozów. Normalne? Nie, nienormalne, jak to co symbolizuje. I jak to całe państwo w którym co raz trudniej żyć.

A to jest zdjęcie ze strony głównej Onetu. Że niby młodzi trzymają się z dala od tego wszystkiego, od tej hordy bandytów spod znaku Orła Białego demolujących miasto. Redakcjo Onetu, przecież dobrze to wiecie, że w tym Marszu szli głównie młodzi ludzie. A bandytów trzeba szukać w Magistracie, wśród tych którzy wskazali taką drogę Marszu. Wyobrażasz sobie Redakcjo Onetu masakrę do której by doszło gdyby zamieszki zaczęły się na Moście Poniatowskiego? Którędy mieliby uciekać ludzie którzy stronią od bójek? Widzisz to Redakcjo Onetu?!

To wróćmy jeszcze na koniec do pochodu prezydenckiego bo mam taką puentę. Tym razem nie było czekoladowych orłów i różowych baloników jak poprzednio. Miały zastąpić flagę. Miało też nie być godła na koszulkach piłkarzy. Ale nie udało się wyrwać z polskich serc tego co dla nas święte. I już się nie uda. Skąd wiem? Bo to co dziś widziałem to jest prawdziwy żywioł. To już się rozlało i powoli idzie po was, rządzący!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz