whos.amung.us

poniedziałek, 22 września 2014

Czy od 24 września dzieci w Polsce będą mogły zmieniać płeć?

 Autor: Integrator

Przyznam się, że zjawisko GENDER choć przeze mnie dawno już rozpoznane nie zajęło w mojej świadomości miejsca, które oddałoby tej sprawie należytą wagę. I chociaż w rozmowach towarzyskich zawsze wskazywałem na zagrożenia płynące z tej ideologii to dopiero udział w spotkaniu z profesor Marią Ryś, a potem prywatna rozmowa w małym gronie pozwoliła mi zrozumieć, że mamy przed sobą realne wyzwanie przy którym komunizm czy liberalizm mogą stać się „letnim” wspomnieniem. Wyzwanie o tyle groźne, że przenosi się je na grunt systemu prawnego poszczególnych państw pod przykrywką spraw bezdyskusyjnie szczytnych, takich pod treścią których każdy z nas podpisałby się bez specjalnego wgłębiania się w ostateczne znaczenie takiego tekstu. W trakcie posiedzenia Sejmu planowanego na 24-26 września waśnie taki dokument zostanie przedłożony do głosowania naszym posłom. Będzie nosił piękną nazwę „Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej” a jej ratyfikacja oficjalnie wprowadzi do Polski GENDER. Stąd jeśli lubisz tylko krótkie notki, zrób dziś, raz, ten jeden wyjątek i przeczytaj to do końca. To będzie pisane specjalnie dla Ciebie.

Sprawę po raz pierwszy w sposób powszechny nagłośnili biskupi w swym liście duszpasterskim. Ponieważ jednak z oczywistych względów dotarł on tylko do tej części społeczeństwa, która uczęszcza na msze święte i to w postaci jednorazowego przekazu, a media na co dzień wlewają w nas truciznę w postaci relacji z konferencji na których tłumaczy się, że GENDER to jedynie badania naukowe, sprawa nie przebiła się do powszechnej świadomości. Pozwolę sobie zatem bazując na jednym z wykładów, które przesłała mi profesor Maria Ryś, pokazać tym którzy nie mają czasu czytać całej Konwencji jakie zapisy dotyczące GENDER się w niej znalazły. Wcześniej jednak chcę Wam rzucić tu dosłownie garść informacji o początkach GENDER. Od razu ostrzegam, że będzie ostro.

Urok tego zjawiska, jeśli mogę się tak wysłowić, polega na tym, że jest ono na chwilę obecną trudne do sprecyzowania bo niełatwe jest przedstawienie i ocena wielu nurtów, różnorodnych teorii i koncepcji jakie ukrywają się pod tych hasłem. Nurt ten wywodzący się z czasów walki o prawa i równouprawnienie kobiet rozwijał się dzięki badaniom i pracom przedstawicieli różnych dyscyplin naukowych, m.in. dzięki zakłamanym, jak się okazało po wielu latach, wynikom badań Kinseya dotyczącym ludzkiej seksualności. Dzisiaj w zakres zjawiska GENDER wliczane są zarówno różnego rodzaju feminizmy, badania naukowe i pseudonaukowe, ruchy którym leży na sercu przeciwdziałanie dyskryminacjom i nierównościom społecznym ale i te promujące prawa do aborcji, antykoncepcji czy in vitro, także te wspierające związki jednopłciowe, edukację seksualną, prawa gejów do wychowywania dzieci.  Nie ma więc jednoznacznej definicji GENDER nawet w dokumentach Unii Europejskiej, która mimo tego w ramach tzw. gendermainstreamingu przyjęła obowiązujące we wspomnianych środowiskach rozwiązania dotyczące ludzkiej seksualności jako swoje. Brak jednoznacznej definicji jest o tyle poważnym problemem jak idzie o przeciwstawianie się temu zjawisku, że trudno jest walczyć z czymkolwiek czego wcześniej nie opisano, nie ujęto w ramy, nie nadano kształtu i ciała. Wydaje się, że zjawiska GENDER nie sprecyzowano właśnie dlatego i ukryto pośród często słusznych idei, by trudniej było jego przeciwnikom to zjawisko dokładnie zanalizować i ostatecznie skompromitować. Jest to rodzaj ideologii, która niczym żywy i ulęgający ciągłym mutacjom organizm wciąż się przepoczwarza, wchodzi w relacje z innymi ideologiami lub ukrywa się za nimi używając ich jako tarcze przez co walka z tym zjawiskiem jest wyjątkowo trudna.

U początków a potem w trakcie rozwoju tego nurtu było wiele bardzo mrocznych wydarzeń, które dzisiaj są zwłaszcza przez propagatorów GENDER ukrywane. Jedną z najważniejszych postaci, bez której nie byłoby tego zjawiska, była Margaret Sanger, wojująca feministka, propagatorka marksizmu w Stanach Zjednoczonych, założycielka protoplasty International Planned Parenthood Federation, propagatorka nazistowskich programów eugenicznych i aborcji, dzięki której to  działalności nazwana została „aniołem śmierci”. Dzisiaj Margaret Sanger jest przedstawiana jedynie jako kobieta walcząca o prawa i wolność kobiet. Ważną rolę odegrały też postulaty Simone do Beauvoir i jej walka z macierzyństwem jako „zniewoleniem kobiety”. Do historii przeszły jej słowa: „kobiecie nie można dać wyboru, bo wybierze macierzyństwo, dlatego trzeba ją uwolnić z opresji macierzyństwa nawet wbrew jej woli”. Niemiej ważną rolę w rozwoju tego nurtu odegrał dr John Money i jego tragicznie zakończone eksperymenty, mające rzekomo udowodnić, że płeć dziecka kształtuje się jedynie kulturowo, co stwarza możliwości dowolnej zmiany płci. Seksuolog dr John William Money (1921-2006) twierdził, że wpływ czynników społecznych na tożsamość płciową jest determinujący (esencja GENDER) i przez 2 lata po urodzeniu dziecko jest neutralne płciowo, a więc fizyczne cechy płciowe są tylko drugorzędnym elementem tożsamości płciowej. W roku 1965 roku dokonał na ośmiomiesięcznym niemowlaku o nazwisku Bruce Reimer ,,eksperymentu” zmiany płci. Wykorzystując fakt uszkodzenia penisa w czasie nieudolnie przeprowadzonego u chłopca zabiegu (miał problemy z oddawaniem moczu, czemu operacja miała położyć kres), zaproponował jego rodzicom zmianę płci dziecka oraz taką edukację seksualną, która miała doprowadzić do zaakceptowania przez chłopca tej zmiany. Money namówił rodziców by dali mu zgodę na wychowywanie ich synka jakby był dziewczynką, łącznie z podawaniem hormonów, które spowodowały u niego rozwinięcie piersi. Podobnie jak dzisiejsi seks-edukatorzy, Money poddawał Bruca i jego brata bliźniaka Briana, eksperymentom do których nie dopuszczał ich rodziców – zakładanie sukienek, bawienie się lakami, rozprawianie z detalami na temat różnic w budowie narządów płciowych kobiet i mężczyzn itd. Siłą wtłaczany w płeć niezgodną z biologicznie mu przypisaną chłopiec nie chciał bawić się lalkami, nosić sukienek i szukał towarzystwo chłopców. Money zmuszał bliźniaków do odgrywania aktów kopulacji w różnych pozycjach, zadawał im pytania związane z seksem, zmuszał do oglądania fotografii pokazujących sceny erotyczne. Mając 13 lat, będący w depresji Bruce zagroził samobójstwem jeśli nadal będzie musiał spotykać się Money’em, który dalej prowadził swój  diaboliczny ,,projekt”. Efektem tego pierwszego GENDER’owego eksperymentu było samobójstwo Brucea w 2002, a dwa lata później jego brata Dawida. Mimo to dokumenty Moneya opisują eksperyment jako sukces.

Mając przedsmak tragedii jaką niesie ze sobą GENDER, możemy przejść do najważniejszych zapisów w tym względzie zawartych w Konwencji, gdzie po pierwsze znajdujemy nowe pojęcie definicji płci, która po przegłosowaniu tego dokumentu przez polski Sejm ma być określana jako: „społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i cechy, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn” (art. 3c) a więc całkowicie pomija się jej biologiczny wymiar, warunkujący naturalne różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami, których mimo wielu prób naginania badań nie udaje się zniwelować, ani którym nie można zaprzeczyć. Różnica płci jest konstrukcją nośną każdej istoty ludzkiej a przyjęcie GENDER’owej koncepcji płci doprowadzi człowieka do głębokiego rozbicia w istocie swojego człowieczeństwa, który nie będzie w stanie odkryć zadań stojących przed nim w jego rozwoju osobowym, rodzinnym i społecznym. Taka jednostka straci zdolność wchodzenia w komplementarne relacje prowadzące do szczęścia, nie będzie miała świadomości i możliwości realizacji zadań społecznych, także zadań dotyczących prokreacji. Psychologicznie może to doprowadzić do zachwiania także w innych dziedzinach.

Konwencja wprowadza także działania których rolą ma być wykorzenienie uprzedzeń, zwyczajów i tradycji i wszelkich innych praktyk opartych na (…) stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn (art. 12).Wszyscy jesteśmy zgodni, że wszelkie nierówności trzeba wyprostować, wszystkim dyskryminacjom trzeba przeciwdziałać, trzeba zrobić wszystko, aby nie było na świecie przemocy. Problem w tym, że w środowiskach forsujących GENDER stereotypami są także takie zjawiska jak małżeństwo, macierzyństwo i ojcostwo czy rodzicielstwo. Podejmowane już w kilku krajach próby wyeliminowania słów: matka, ojciec oraz zastąpienia ich słowem rodzic A i rodzic B są najbardziej brutalnym uderzeniem w poczucie bezpieczeństwa każdego dziecka. Nie muszę chyba rozpisywać się o tak oczywistym fakcie, że matka i ojciec w życiu dziecka to najbardziej znaczące osoby. Te dwa słowa: mama, tata - w życiu dziecka padają najczęściej jako pierwsze. Wokół tych pojęć budowany jest obraz rodziny, obraz świata dziecka. Wykorzenienie tradycji i zwyczajów może spowodować zniszczenie rodziny, co skutkować będzie zniszczeniem społeczeństwa. Rola matki, rola ojca w przekazywaniu tradycji i zwyczajów to role niezastąpione. Każde dziecko potrzebuje nie tylko dowodów prawdziwego uczucia ze strony rodziców, nie tylko przejawów doceniania go i uznania, ale także potrzebuje wzorców kobiecości i męskości, potrzebuje kogoś, kto pomoże mu w odkrywaniu celu i sensu życia, kto ukaże mu świat wartości, także świat tradycji i zwyczajów.

Przejdźmy do trzeciego zapisu jednoznacznie regulującego zasady wprowadzania GENDER ukrytego w Konwencji, do art. 14 który brzmi: „w uzasadnionych przypadkach należy podjąć działania konieczne do wprowadzenia do oficjalnych programów nauczania na wszystkich poziomach edukacji materiałów dotyczących (…) niestereotypowych ról przypisanych płciom”. Ten postulat to wdrażanie zaleceń WHO w zakresie tzw. standardów edukacji seksualnej w Europie które nakazują: omawianie różnych związków rodzinnych z dziećmi do 4 roku życia, omawianie związków miłości osób tej samej płci z dziećmi od 4 do 6 roku życia, omówienie podstaw antykoncepcji z dziećmi w wieku od 6 do 9 roku życia oraz ich praw seksualnych  z dziećmi od 9 do 12 życia. Ponadto trzeba podkreślić, że wedle tych standardów dziecko w wieku do 4 lat ma mieć zagwarantowane prawo do badania swojej tożsamości płciowych.

Nie będę tu nikogo przekonywał, że zalecenia te są całkowicie sprzeczne nie tylko z psychologicznymi prawidłowościami dotyczącymi rozwoju dziecka i że mimo zapewnień ze strony wykładowców GENDER, że standardy te służą rozwojowi dzieci i młodzieży, to faktycznie służyć mogą jedynie ich seksualizacji. W ostatnim czasie ujawniono, że w 86 przedszkolach w Polsce realizowano programy wykorzystujące jako podstawę podręczniki „Równościowe Przedszkole”. Tymczasem te programy spotkały się ze zdecydowanie negatywną oceną ekspertów, którzy podkreślają, że tego typu program nie powinien być realizowany w ramach edukacji przedszkolnej! Warto tu podkreślić, że psychologowie udowodnili, że świadomość odmienności płci pojawia się u dziecka między 2. a 3. rokiem życia, a w wieku 3-4 lat jest już dobrze ukształtowana świadomość ról płciowych. Dzieci w okresie przedszkolnym dobrze wiedzą, że istnieją różnice między chłopcem i dziewczynką a mimo to planuje się by w tym okresie burzyć tą świadomość i tłumaczyć dzieciom, że to co widzą i czują nie jest prawdą. Także ingerencja dorosłych w rozwój dzieci poprzez ukierunkowanie dziecięcych zainteresowań na sprawy seksualne może spowodować dużą koncentrację dziecka na nich, bo jak wiemy rozbudzona potrzeba domaga się zaspokojenia. Dziecko na tym etapie rozwoju człowieka nie jest w stanie oprzeć się potrzebom seksualnym które uderzają we wszystkie zmysły i jeśli otworzymy dziecko na tą sferę, jego potrzeby poznawcze dotyczące otaczającego go świata zejdą na plan dalszy. Wszystko co jest związane z ludzką seksualnością jest natury delikatnej i wymaga takiego traktowania. Rozwój seksualny dziecka wymaga nie tylko profesjonalnie i mądrze przekazywanej wiedzy w odpowiednim czasie i miejscu ale także i przede wszystkim kształtowania postaw – odpowiedzialności, szacunku dla każdego człowieka, szacunku dla życia, kształtowania postaw wobec takich wartości jak miłość, małżeństwo, rodzina.

Ostatni bardzo ważny zapis dotyczący GENDER jaki znajdujemy w Konwencji to: „Kontrolna funkcja grupy ekspertów powoływanych przez Unię w celu sprawdzania efektów wdrażania zapisów Konwencji (art. 66-70)”. Przyznam, że gdy to czytam wyraźnie czuję dreszcz spływający mi po plecach bo kontrolowanie całego społeczeństwa czy podporządkowało się przepisom w dodatku niezgodnym z naturą i wielowiekową tradycją wymaga wypracowania sprawnego systemu kontroli i represji a do tego specjalnej armii urzędników. A to jest już zwyczajny powrót do czasów najcięższych lat stalinowskiej wersji komuny, która deptała naszą wolność we wszystkich sferach naszego życia. To jest powrót do czasów gdy część obywateli dla zapewnienia sobie kariery zawodowej poszła w konformizm i dla świętego spokoju przyjmowała wszystkie zalecenia władzy z pokorą, część zajęła się donosicielstwem, jeszcze inni żyli bojąc się własnego cienia. A próbkę unijnych reguł gry w tej materii już mieliśmy, gdzie za odmowę zrobienia tortu parze homoseksualnej cukiernik poszedł pod sąd, zaś na podwórku rodzimym wprowadzono niedawno pojęcie „mowy nienawiści” o którego fakcie zaistnienia każdorazowo decyduje dany sędzia. Tylko na tych przykładach można wnioskować jak daleko posuną się eksperci w narzucaniu nam GENDER’owskich regulacji.

Wszyscy dobrze wiemy jak działa maszyna do głosowania nie tylko w naszym Sejmie. Projektów ustaw do głosowania jest tak dużo, że wszystko odbywa się systemem taśmowym. Marszałek Sejmu odczytuje tytuł ustawy a posłowie mając przed sobą kartkę z partyjnymi wytycznymi podnosi rękę za lub przeciw, w przeważającej części nie wiedząc nad czym głosuje. Wielu miało później pretensję do osób które analizują poszczególne projekty ustaw za to, że w głosowaniu nad Traktatem Lizbońskim nie zwrócono im uwagi na istotne zapisy. Także i tym razem głosowanie nad ratyfikacją „Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet” jest koniem trojańskim, który ukryty pod szczytnymi hasłami mającymi uśpić czujność posłów, zostanie odczytane jednym ciągiem wśród innych, niewiele znaczących ustaw i poddane pod automatyczne głosowanie.

Mamy wrzesień i kolejną wojnę, tym razem propagandową w której bój toczy się o przyszłość tego narodu. Proszę wszystkich o pełną mobilizację i szturm na biura poselskie. Żarty się skończyły, to się dzieje naprawdę. Środowiska feministyczne i pro-genderowskie już rozpoczęły akcję mailingową skierowana do posłów gdzie ani słowem nie wspominają o ukrytym tam obowiązku wprowadzenia GENDER do szkół i przedszkoli, tym bardziej o przymusie kontrolowanie postępów w realizacji postulatów tej ideologii. (https://www.change.org/p/pos%C5%82owie-i-pos%C5%82anki-sejmu-rp-apel-do-sejmu-rp-o-ratyfikacj%C4%99-konwencji-o-zwalczaniu-i-zapobieganiu-przemocy-wobec-kobiet-i-przemocy-domowej)

Są pośród czytelników tego tekstu z pewnością i tacy którzy podobne apele zbywają wzruszeniem ramion, którym wydaja się one być przesadzonymi, a czas na reagowanie zostawiają sobie na ostatnią chwilę, gdy wróg będzie już tak blisko, że wzorem niewiernego Tomasza będą mogli tego dotknąć. Tych zapraszam już teraz do odwiedzenia tego linku. To jest strona na której zakłada się konto na gmail’u:(https://accounts.google.com/SignUp?service=mail&continue=https%3A%2F%2Fmail.google.com%2Fmail%2F&ltmpl=default). W pozycji płeć do wyboru jest Kobieta, Mężczyzna i… Inne. Proszę sprawdzić choć tyle. To się już dzieje. To już nas dotyka i wchodzi po cichu pomiędzy nas!

Zapraszam do współtworzenia Tygodnika Solidarni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz