whos.amung.us

wtorek, 1 lipca 2014

Przybyłem, zobaczyłem, III RP zwyciężyła!

Autor: Integrator
 
Muszę Was przeprosić. Szczerze przeprosić. Jest pierwszy dzień lipca, lato, wakacje i te sprawy. Chciałem napisać coś ładnego, żebyście pojechali na te wytęsknione urlopy z ptasim mleczkiem w sercu. Nic z tego. Będzie o grobie i o śmierci. Przepraszam, to jest silniejsze ode mnie.
 
Traf chciał, że właśnie dziś wybrałem się do dzielnicy Ursus połazić po byłych zakładach o tej samej nazwie. Chciałem sprawdzić jak się sprawy mają. Czy odkąd upadły zwyczajnie sobie stoją i zarastają krzakami czy może ktoś się tam kręci, coś wynajmuje, może mimo wszystko coś jednak produkuje? Przecież to hektary magazynów i hal! 
 
O zgrozo! Przybyłem, zobaczyłem, III RP zwyciężyła!
 
Nie wiem co miałbym tu więcej napisać? Odkąd wróciłem noszę w sobie taki obraz nędzy, że cokolwiek tu dziś napiszę, Wy tego i tak nie zrozumiecie. To trzeba zobaczyć.
 
Usiądźcie więc i patrzcie. Choć tyle mogę dla Was zrobić. Oto jak wygląda III RP, ta o której nasz prezydent mówi jako o pięknym okresie polskiej historii. Spójrzcie przeto jak się pięknie prezentuje jedno z "osiągnięć" III RP. Rzeczpospolita międzywojenna dała nam Centralny Okręg Przemysłowy. Nawet ta komuna coś zbudowała. III RP niszczy i sprzedaje, sprzedaje i niszczy... 
 
A wszystko bez rozgłosu, za wybujałym murem zarośli. Także elewacje zachowano dla niepoznaki by wewnątrz bez wzbudzania emocji siać koparkami spustoszenie.

Tą samą pracę robią nam z Polską...
 


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
nasza Polska jak ten URSUS...
"h...j, dupa, kamieni kupa"
 
Czy wiecie, że tu pracowało 1800 pracowników, a w sumie 18 tysięcy licząc firmy kooperujące? Zlikwidowano miejsca pracy, zamknięto zakład, teraz równa się go z ziemią. Będą tu bloki. Przyjdą deweloperzy i bankierzy. Tysiące młodych ludzi pójdzie w 30-letnią niewolę kredytów hipotecznych. Praca - pensja - rata, rata, rata... W takie karby ujęci na ulice już nie wyjdą.
 
I jeszcze to nagranie....
 
 
 
Coś Wam to przypomina? Czy nie Smoleńsk!?
 Wszystko czego dotkną ginie lub obraca się w gruz!
 
 
Przepraszam Was za tak niewakacyjny wpis. Na prawdę chciałem inaczej.
 
 
 
Pospolite pisanie, pospolite ruszenie. Pierwsze przełamanie. Zapraszam do współtworzenia Tygodnika "Solidarni" i do kontaktu na tygodniksolidarni@gmail.com 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz