whos.amung.us

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Czy Maria Sokołowska powinna polubić Bagsika?

Autor: Integrator


Siedząc nad tekstem do kwartalnika o pięknym tytule „Szkoła nawigatorów” wydawanym przez Gabriela Maciejewskiego, znanego Wam tu bardziej jako bloger Coryllus, od czasu do czasu w ramach rozprostowania kości, ale tylko takiego przysłowiowego bo nawet na chwile nie podnoszę się znad komputera, zaglądam sobie co jakiś czas do sieci chcąc być na bieżąco w sprawach o których piszczy się w naszej polskiej trawie. Traf chciał, że pisząc zamówiony przez Coryllusa tekst a będzie o wyborach, zacząłem sobie trochę czytać o tej naszej wolności początkach i trafiłem na informacje o kimś kto już na zawsze będzie bolesnym symbolem tamtych dni transformacji, którą przyszło nam przejść zanim ostatecznie wylądowaliśmy tu gdzie wylądowaliśmy. To była strona traktująca o wszelkiej maści przekrętach dokonywanych wówczas na żywym organizmie naszej gospodarki a jednym z głównych bohaterów zawartych tam historii był niejaki Bogusław Bagsik. I gdy doszedłem do ostatniej kropki poświęconego mu na tej stronie tekstu czy to ze zmęczenia czy tłumionej przez lata a nagle ujawnionej wrodzonej zadziorności zadałem sobie pytanie czy Maria Sokołowska powinna mimo wszystko polubić jednak tego Bagsika?
Może wydawać się Wam to pytanie całkowicie bezsensownym, jakąś nieudolną próbą pisania na siłę o czymkolwiek by tylko powstał nowy wpis w tym blogu ale wierzcie mi, pozory mylą. To jest pytanie jak najbardziej zasadne i pojawiło się jako efekt zmiksowania przez robaczki odpowiadające za te sprawy w mojej głowie myśli jakie wzbudziła we mnie właśnie ukończona lektura o pierwszym wielkim polskim biznesmenie i tych wszystkich informacji jakie pojawiają się od kilku dni w sieci na temat tego, co znana już wszystkim uczennica liceum w Gorzowie Wielkopolskim napisała parę tygodni temu na swym blogu.  Ten to wpis właśnie jest czymś co ich bardzo ściśle ze sobą łączy. Już tłumaczę dlaczego?
Pisze ta młoda dziewczyna u siebie na stronie tak: „To naturalna rzecz w człowieku, że kogoś darzy sympatią, a kogoś innego wręcz odwrotnie. Ale to nie jest żadne ich obrażanie, czy nasz antysemityzm. Prawdą przecież jest, że Żydzi zapracowali sobie porządnie na taką opinię. Rozpijali Polaków podczas zaborów, zdradzili Polskę (nadal to robią, obrażają ją oraz perfidnie kłamią o Niej m.in. w gazetach), nie chcieli się nigdy asymilować ze społeczeństwem, sami siebie ładowali do pieców w obozach koncentracyjnych, ale trzeba im wybaczyć, jak na chrześcijan przystało. W żadnym wypadku, jak już wspomniałam wcześniej, nie można Żydów szykanować, obrażać. :)” 
W pierwszej kolejności myślę, że to co tak bardzo zabolało tych co biegają teraz po rynku i krzyczą „aj-waj” trzymając się przy tym za głowy to tradycyjnie jak sądzę była wzmianka o obozach koncentracyjnych. Ale z racji faktu, że wsadzenie samych siebie do czegokolwiek jest fizycznie niemożliwe to zakładam, że my jako ludzie zdrowi na umyśle nie odbierzemy tego inaczej niż tylko jako przenośnia i nie będziemy dołączać się do tego tłumu a usiądziemy wspólnie i pomyślimy jak z tym było. Zauważcie proszę, że ta dziewczyna wypowiada słowa tak prawdziwe, że w sumie gdyby nie czyniła bezpośredniego odniesienia do narodu Żydowskiego, nikt by tego jej wpisu nie zauważył. I już nawet nie ma sensu wchodzenie w dyskusję na temat tego jaka rolę odegrali w historii Polski i świata ludzie o żydowskich korzeniach bo każdy kto czyta coś więcej niż nagłówki w Onecie, i choć trochę interesuje się historią w jej szerszej odsłonie a więc pokazującej nam znacznie więcej ponad to co pokazuje nam minimalistyczny program nauczania historii w szkołach, podchodzi do wpisu Marii ze zrozumieniem. Bo poza niewątpliwie wspaniałym wkładem jaki wnieśli Polacy żydowskiego pochodzenia do dobra wspólnego jakim jest Polska, była cała masa i takich którzy przeszli do historii jako najbardziej zwyrodniali kaci najbardziej przednich synów tej ziemi. I jeśli dla kogoś jest to odkrycie to niech poczyta sobie chociażby o masowym udziale Żydów w strukturach Urzędu Bezpieczeństwa bo przypadek krwawej prokurator Wolińskiej to tylko mały przykład tego na co było stać ten naród gdy tylko dano im wolna rękę i zagwarantowano bezkarność. A gdyby ktoś chciał usilnie tłumaczyć to ich zachowanie jakimiś słowami o narodowej solidarności która kazał im w imię przetrwania katować wszystkich z wyjątkiem swoich to ja go odsyłam od razu do tekstu Toyaha „O 10 Żydach i dwóch plasterkach kiełbasy” gdzie ów bloger przytacza wspomnienia polskiego pisarza żydowskiego pochodzenia Herlinga Grudzińskiego, który pokazuje w sposób nader drastyczny jak z tą solidarnością było. Bardziej zaś dociekliwym proponuję zapoznać się z historią getta warszawskiego i relacjami międzyludzkimi jakie tam panowały a co ważniejsze dla roztrząsanego tu zagadnienia zachęcam do poczytania o działającym tam na niemieckich usługach żydowskim oddziale zwanym tzw. Trzynastką Gancwajcha. No ale dajmy temu spokój. Przecież nie o to chodzi by tu teraz udowadniać słuszność marysinych spostrzeżeń i sięgać aż do czasów średniowiecznych wskazując, że karczmy prowadzili Żydzi, a jak była karczma to i alkohol którym zapijali się w trupa nasi przodkowie.
Bardziej chodzi o to by zwróćcie uwagę na ogólny sens tej wypowiedzi a jest taki, że o ile każdy z nas może wyzywać każdego bez wzajemnego oglądania się na posiadaną narodowość to nienaruszalnym odstępstwem od tej reguły są Żydzi, którzy na jakąkolwiek krytykę reagują wręcz histerycznie. Tłumacząc to na język możliwie prosty jest tak, że gdybym złapał na łamaniu młodych drzewek jakiś małolatów i w emocjach nazwał ich głupimi gówniarzami a przy okazji jednemu i drugiemu natarł uszy, a potem okazało się, że to był synek jakiegoś mieszkającego tu Niemca i Żyda to w pierwszym przypadku skończyło by się to na oskarżeniu o naruszenie nietykalności cielesnej małego chuligana w drugim zaś oskarżeniem o antysemityzm. W dodatku dowiedziałbym się z naszych gazet, że wyssałem ten antysemityzm z mlekiem matki jak cała reszta Polaków a że w mleku mojej matki było tego antysemityzmu wyjątkowo dużo to jak chodzi o nienawiść do Żydów klasyfikuję się gdzieś miedzy Himlerem a Hitlerem. Widzicie absurd tego stanu rzeczy? Bo dokładnie o tym ta dziewczyna pisze.
No i teraz wracam do Bagsika. Maria pisała o tym, że Żydzi nie asymilują się, zdradzają Polskę i Polaków ale, że im wybacza tylko zatrzymuje sobie prawo by jednak nie koniecznie ich za to lubić, wszystkich i bez wyjątku. Otóż ja po tym co tu napisałem a wyście mogli przeczytać chcę Was zapytać, czy Marysia powinna lubić Bagsika? Bo jak czytamy w Wikipedii to jest Polak żydowskiego pochodzenia. W dodatku taki który jak już wiemy, gdy zdradził i oszukał tysiące Polaków wyjechał z workami pełnymi ich pieniędzy do Izraela gdzie w geście solidarności od ręki otrzymał żydowskie obywatelstwo i gdzie pozwolono mu odpowiednio zainwestować ukradzione pieniądze. No więc powinna go ta nasza Marysia lubić, tak mimo wszystko i tylko dlatego, że jest Żydem czy niekoniecznie? No i czy Wikipedia to też antysemityzm skoro w tak otwarcie niepochlebny sposób pisze się tam o Żydzie?
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz