whos.amung.us

poniedziałek, 17 lutego 2014

Jest Trwam na multipleksie. To odmieni serca milionów.

Parę dni temu Tv Trwam rozpoczęła emisję sygnału na cyfrowym multipleksie. Nie potrzeba już "talerza", ani kablówki. Wystarczy zwykła antena by usłyszeć charakterystyczne "Alleluja i do przodu".
 
To zapowiedź poważnych zmian w kraju. Gruntowych. Już mówię dlaczego?
 
Telewizor w domu ma prawie każdy nawet jeśli ogląda go mniej niż kiedyś odkąd pojawił się szybki Internet. Ma go i mimo wszystko nadal z niego korzysta, bo wciąż jest to forma najmniej wymagającej i komfortowej formy rozrywki.  I choć do niedawna ilość godzin jakie codziennie "oddawaliśmy" komputerowi wzrósł niebywale, to ciągłe upodabnianie telewizorów do komputera spowodowało, że szanse obu urządzeń w walce o nasz czas bardzo się wyrównały. W efekcie tak od strony czysto technologicznej nie ma dziś różnicy przed którym z tych urządzeń zasiądziemy. Jednak wciąż gdy chcemy coś obejrzeć, tak na poziomie całkowicie bezrefleksyjnym a więc gdy po prostu zechcemy pogapić się w migające obrazy, większość z nas nawet jeśli przed chwilą siedziało przed komputerem, ostatecznie wyląduje w wygodnym fotelu przed telewizorem, właśnie. 
 
I w tak właściwy dla naszego pokolenia sposób, zasiadają przed tym telewizorem codziennie miliony Polaków, wciąż całe ich miliony. Zmęczeni po całodziennym bieganiu z pracy do pracy czy znudzeni monotonią dnia, nie ważne - siadają na kanapie z jedzeniem lub nie, z zamiarem obejrzenia czegoś konkretnego lub nie - łapią pilot do ręki i zaczynają znany wszystkim proces skanowania zawartości poszczególnych programów tzw. "skakanie po kanałach".
 
W tej chwili w ofercie telewizji naziemnej mamy 23 kanały. To w sam raz tyle by wykonać pełny rajd po kanałach i nie zmęczyć się zanadto. W praktyce oznacza to, że każdy Polak który ma dostęp do tych kanałów, a pokrycie sygnałów jak twierdzi Ministerstwo Cyfryzacji sięga 99% terytorium kraju, zamierza czy nie, przynajmniej na chwilę włączy TV Trwam. Nie mam tu na myśli wiernych słuchaczy Radia Maryja, którzy obecność tego kanału na multipleksie "wychodzili" w licznych marszach jakie w obronie Tv Trwam  przeszły ulicami polskich miast. Mam tu na myśli dokładnie wszystkich pozostałych, a więc tych którzy widząc te marsze złorzeczyli i miotali przekleństwami, ale i tych którym te społeczne poruszenie było absolutnie obojętne. O nich tu piszę i właśnie oni będą teraz mieli możliwość wejść na ten kanał - niech będzie, że z nudów bo gdzieindziej akurat nie będzie niczego fajnego lub tylko po to żeby sobie za darmo podrwić i bezpiecznie podpatrzeć o czym te "mohery" tam gadają. Ale wejdą. Dokładnie tak to będzie. Bez względu na cel jaki będzie im przyświecał, każdy z nich wcześniej czy później wejdzie na ten kanał. A zatem zrobi coś czego nigdy wcześniej nie zrobił. I to już wystarczy. I to zmieni wszystko.
 
Bo wielu z tych którzy wejdą na ten kanał zostanie stałymi widzami. Nie od razy, rzecz jasna, nie po pierwszej wizycie. Być może po dwudziestej, a bardziej oporni po setnej ale w końcu zaczną oglądać systematycznie. Tak będzie, bo taki jest urok tej telewizji która w swym charakterze i założeniach jest odpowiedzią na najbardziej pierwotną i zakodowaną w nas potrzebę - potrzebę poszukiwania prawdy. Gdzieś tam wewnątrz nas, wciąż i zawsze tli się ta wrodzona potrzeba. I nie ważne jak ją określimy, czy jako wierzący Prawdą czy jak niewierzący "prawdą", gdzieś tam w sercu dążymy do niej bardziej lub mniej świadomie. I właśnie to pragnienie, zostanie w wielu na nowo rozbudzone. Przestanie wystarczać li tylko to czym karmią nas od lat medialni giganci. Oglądanie Tv Trwam kończy się zawsze tak samo - zaczynają się pojawiać pytania, a wraz z nimi potrzeba szukania odpowiedzi. Nowi widzowie zaczną myśleć i to wystarczy. To zmieni wszystko. 
 
Będą oni mogli informacje, które im to tej pory przekazywano o o. Rydzku, czy Radiu Maryja ale i o zjawiskach społecznych będących pokłosiem napływających do nas "zachodnich trendów cywilizacyjnych", zweryfikować, a nade wszystko spokojnie o tych sprawach posłuchać i wyrobić sobie zdanie. Zorientują się, że to co im się do tej pory kładło do głowy, niewiele ma wspólnego z prawdą. Po raz pierwszy dostaną możliwość porównania tego o czym się mówi w Polsacie, w TVN czy Gazecie Wyborczej z tym co usłyszy w TV Trwam. Zobaczą co nagłośniają ci pierwsi, a co próbują solidarnie przemilczeć. Zrozumieją, że te ataki na toruńskie środowisko to tylko i wyłącznie próba zakrzyczenia czegoś co mimo wszystko powstało, rozwinęło się i stało się alternatywnym strumieniem informacji, łamiącym monopol wielkich korporacji. Stało się alternatywą dającą nam możliwość wyboru, a to jest minimalny warunek przy którym możemy mówić o wolności.
 
Tą drogą odnowy pójdzie wielu z tych którzy zaczną choćby na chwilę i głównie z ciekawości wchodzić na kanał Tv Trwam. To się nie zrobi od razu, to jest proces i wymaga czasu. Ale gdy już się zacznie, a wejście Trwam na multipleks jest tego procesu inauguracją, nic już go powstrzymać nie zdoła. Mam tu na myśli zmianę sposób postrzegania wielu spraw w wielu polskich sercach. A to wystarczy by odmienić Polskę. Być może już w najbliższych wyborach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz